Konkurencje pływackie na igrzyskach w Amsterdamie cz. 2
Niespodziewanie na dystansie 200 metrów Niemca Rademachera wyprzedził Japończyk Yoshiyuhi Tsuruta (2: 48, 8 min), a innemu Niemcowi Sietasowi na tym samym dystansie brązowy medal odebrał Teofilo Yldefonzo z Filipin. Smętne miny mieli Charlton i Borg. Ponieważ Weissmuller nie startował na 400 m sądzili, że na tym dystansie podzielą się medalami. Walcząc między sobą nie zauważyli błyskawicznego finiszu Argentyńczyka Alberto Zorilli, który zgarnął złoty medal olimpijski, Charlton był drugi (5: 03, 6), a Borg trzeci (5: 04, 6). Arne Borg z wściekłością stanął do wyścigu finałowego na 1500 m. W takim właśnie nastroju pływał najlepiej. I faktycznie, zdeklasował wszystkich swoich konkurentów: Charltona, Amerykanów Clarence'a Crabbe i Raymonda Ruddy'ego oraz Zorillę w czasie 19: 51, 8 minuty. Świat wielkiego pływania znowu wracał do równowagi. Polak Władysław Kuncewicz odpadł w przedbiegu na 100 m stylem dowolnym. Brawo dal znakomitego Szweda, niestety szkoda że Polakom nie poszło tak dobrze na tej olimpiadzie. Szwecja górą. Borh pokazał że jest wspaniałym pływakiem i zasłużył na zwycięstwo.